Życie jako optymista musi być bardzo fajne.
Idąc spać myślisz już o tym, co przyniesie następny dzień.
Budząc się cieszysz się każdym oddechem, promieniami słońca kryjącymi się za chmurami, nawet podczas wielkich zachmurzeń.
Burza jest pozytywna, bo przynosi deszcz, a wraz z deszczem przychodzi życie.
Życie dla zwierząt, ludzi i roślin.
W złych rzeczach widać dobro.
Nawet jak go nie widać, to pozostaje wiara w lepsze jutro.
Życie jako pesymista musi być bardzo ciężkie.
Wszystko jest przygnębiające.
W słoneczny dzień jest źle. W deszczowy, jeszcze gorzej.
Nic nie przynosi szczęścia.
Życie jest straszne, współczujesz każdej osobie, czy to młodej, czy starej.
Współczujesz zwierzętom i rośliną.
Nic nie potrafi przynieść prawdziwego szczęścia.
Życie w depresji jest negatywne.
Przynosi wiele cierpienia.
Myśli samobójczych i złych czynów.
Ale są plusy.
Tak. Plusy w tym wielkim bagnie zwanym życie.
Widzę więcej niż inni. To jest fakt.
Rozmyślam nad sensem istnienia.
Z początku czułam się z tym dziwnie.
Czułam się strasznie.
Zadawałam sobie pytanie, dlaczego ja to ja, dlaczego nie urodziłam się jako ktoś inny.
Co się ze mną stanie kiedy umrę. Czy moja świadomość będzie, gdzieś tam krążyć po świecie bez celu.
Teraz wiem, że żyję. Już się nie obawiam śmierci.
Nie boję się co się ze mną stanie kiedy moje życie się skończy.
Gdzieś tam wciąż będę.
Nie przeraża mnie wizja siebie gdzieś w ziemi, bo wiem, że potem wciąż mnie coś czeka.
Śmierć nie jest moim wrogiem.
Nigdy nim nie była.
Życie też nim nie jest, ono dało mi po prostu wolną rękę.
Jednak wciąż decyduje, kiedy się zakończy.
Ustala to ze śmiercią.
Życie i śmierć, to nie wrogowie.
Życie i śmierć jest jak księżyc i słońce.
Kochają się.
Nie mają prawa bytu bez siebie nawzajem, ale nie mogą ze sobą być.
Nawet oni odczuwają stratę. Byli z nami przez cały ten czas.
Są smutni, kiedy czyjeś życie się skończy, ale tak to wygląda.
Ich plany są często krzyżowane, kiedy jakaś zagubiona dusza zdecyduje za nich, ale oni nie są źli. W końcu sami tak ustalili. Życie dało nam wolną rękę co do wyborów, a śmierć się z tym zgodziła.
Cierpią, kiedy sami podejmiemy tą decyzje, ale ją rozumieją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz