czwartek, 7 listopada 2019
Nowy początek.
Zawsze oczekiwałam tego dnia, kiedy wreszcie skończę szkołę. I co ? Nadszedł ten dzień, ale nic się nie zmieniło. No może coś się zmieniło. Czuje teraz pustkę, jakbym coś straciła i nigdy nie mogła tego odzyskać. Mówcie sobie co chcecie, ale ja tam lubiłam moją szkołę. No może poza sprawdzianami, zadaniami domowymi i niektórymi nauczycielami, ale poza tym nie mam się do czego przyczepić... co ja gadam. Zawsze jest się do czego przyczepić, ale po co? Lepiej zapamiętać te dobre momenty, a o tych złych zapomnieć. Nie potrafię też pożegnać się z przeszłością i wciąż nią żyje. Wspominam to co było i dobijam się tym, bo czasu nie cofnę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz